Rozmowa z burmistrzem Starego Sącza, Marianem Cyconiem
▪ Stary Sącze jest niewielkim, ale jednym z najstarszych miast w Polsce, o bardzo bogatej historii. Jakie wydarzenia były najważniejsze w dziejach miasta?
- Pierwszym było oczywiście jego założenie przez księżną Kingę i Bolesława Wstydliwego w 1257r., równolegle z Krakowem zresztą i 20 innymi miastami. Duży jest wkład naszego miasta w rozwój kultury, według tradycji Bogurodzica powstała w Starym Sączu, tu też narodziła się muzyka polifoniczna Omnia beneficja (równolegle do Notce Dame). Piękne karty historii zapisali mieszkańcy w czasie kolejnych wojen, wielu z nich oddało życie za Polskę. Niewiele osób wie, że powstanie chochołowskie w 1846r. wybuchło z inicjatywy starosądeczan, przede wszystkim ks. Kmietowicza. Stąd pochodziła Ada Sari, słynna śpiewaczka, która rozsławiała imię Polski po całym świecie, notabene córka miejscowego burmistrza. No i oczywiście historycznym wydarzeniem była Ojca Świętego, Jana Pawła II 16 czerwca 1999r., który kanonizował tu świętą Kingę, dzisiejszą patronkę samorządu.
▪ Z okazji jubileuszu przygotował Pan dla miasta i jego mieszkańców niezwykły prezent…
- To prawda. Przebudowaliśmy średniowieczny rynek z zachowaniem „kocich łbów”, bo niewiele już takich rynków w świecie zostało, ale pod ziemią mamy XXI wiek – ze światłowodami, szerokopasmowym Internetem i zmodernizowaną kanalizacją sanitarną, siecią wodociągową i gazową. Ale na tym nie koniec. W tej chwili budujemy 3,5-km obwodnicę Starego Sącza, łącznie z mostem, który będzie miał ponad 300 m długości. To wielka inwestycja, realizowana ze środków Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego, która wyniesie około 20 mln euro! Na kanalizację i sieć wodociagową dostaniemy też, wraz z okolicznymi gminami, aż 51 mln euro z Sektorowego Programu Infrastruktura i Środowisko. Ubiegamy się o … budowę lotniska w Starym Sączu. Inwestycję tę popierają 43 gminy, 3 powiaty, rejon Gorlic, Piwnicznej, Krynicy, Nowego Sącza. Ma to być normalne lotnisko pasażerskie, które opierałoby się nie tylko na ruchu turystycznym, bo z tego trudno byłoby je utrzymać, ale na cargo i podstrefie krakowskiego parku technologicznego.
▪ I jest szansa, że to lotnisko powstanie?
- Wie Pani, jest to na pewno wizja, po części marzenie, ale szanse są.
▪ Imponujące przedsięwzięcia – patrząc na budżet Starego Sącza w kolejnych latach, widać, jak zwiększają się wydatki inwestycyjne. Rekordowy był ubiegły rok, ale na tym nie koniec inwestycji?
- Absolutnie nie. Dostaliśmy już pieniądze na odbudowę klasztoru sióstr klarysek i oprócz tego otrzymaliśmy środki na renowację jedenastu kamienic w rynku – wymianę dachów, okien, drzwi i nową elewację. Tak więc Stary Sącz na koniec tego roku będzie zupełnie inaczej wyglądał, na urodziny odmłodnieje. Ponieważ w Małopolsce ten rok jest rokiem Starego Sącza, marszałek województwa spytał nas, jaki chcielibyśmy prezent z okazji jubileuszu. Postanowiliśmy rozbudować i zmodernizować wzniesiony przed wojną Dom Kultury SOKÓŁ, by powstał tam pałac, w którym będą się odbywać imprezy kulturalne.
▪ Jest Pan z pewnością niezwykłym burmistrzem, burmistrzem – wizjonerem, docenianym nie tylko przez mieszkańców, którzy wybrali Pana na kolejną kadencję, ale i inne gremia, o czym świadczą nagrody…
- Tak. Zostałem wybrany przez czytelników „Gazety Krakowskiej” człowiekiem Roku 2006, a także euroburmistrzem województwa małopolskiego. Otrzymaliśmy też w hiszpańskiej Sewilli nagrodę Europejskiej Rady Urbanistów za plan zagospodarowania przestrzennego zabytkowej części miasta. Dodam, że w dwunastoletniej historii tego konkursu po raz pierwszy została doceniona Polska. To było dla nas wielka satysfakcja. Ale największą satysfakcją jest dzisiaj to, że nasza św. Kinga została patronką samorządu w Polsce i niebawem, bo 17 czerwca, odbędzie się samorządowa pielgrzymka do Starego Sącza. Zresztą staram się nie spoczywać na laurach, tylko dalej pracować – właśnie wróciłem z Francji, skąd przywiozłem mnóstwo pomysłów do wykorzystania. Zobaczyłem np. przepiękne ogrody założone w starej kopalni, urzekły m nie naturalne, piękne kwiaty rosnące pod ziemią. U nas też są podpiwniczone budynki, w których – marzyłoby mi się – mogłyby powstać takie ogrody.
▪ Dziękując za rozmowę, życzę więc zrealizowania wszystkich kolejnych wizji.
Rozmawiała Hanna Hendrysiak „Samorząd Miejski” nr 5, czerwiec 2007r.