Oklaskami witali starosądeczanie konną sztafetę św. Kingi, która dla uczczenia 750-tej rocznicy założenia Starego Sącza przez 10 dni jechała do Starego Sącza aż z Węgier. Podobny orszak przywiózł ponad siedem wieków temu do Polski węgierską królową Kingę – przyszłą żonę Bolesława Wstydliwego – która założyła Stary Sącz. W rolę jej świątobliwego małżonka wcielił się osobiście burmistrz Starego Sącza Marian Cycoń, który, przebrawszy się w książęcy strój, dołączył do konnej parady na ostatnim jej etapie.
Wszyscy węgierscy goście byli ubrani w kostiumy nawiązujące do mody obowiązującej w XIII wieku. Ich udział był główną atrakcją sobotniej części obchodów jubileuszu.
Sztafeta 20 koni i jeźdźców oraz 12 osób obsługi wyruszyła 1 sierpnia spod kościoła św. Michała w Dunakeszi na Węgrzech po poświęceniu specjalnie wykonanych dla Starego Sącza chorągwi z wizerunkiem św. Kingi i św. Michała Archanioła (patrona Dunakeszi). W większości jeźdźcami byli mieszkańcy tego węgierskiego miasta, członkowie Stowarzyszenia Jeździeckiego Alag, którzy przyjechali na własnych koniach. Taką formę uczczenia jubileuszu Starego Sącza wymyślił przed dwoma laty Laszló Zoltan ówczesny wiceburmistrz miasta Dunakeszi, dziś nadinspektor podatkowy i to on był dowódcą sztafety, która w sobotę uroczyście wjechała do Starego Sącza witana przez mieszkańców i turystów. Goście udali się na dziedziniec klasztoru sióstr klarysek, gdzie przywiezione chorągwie poświęcił nuncjusz apostolski na Węgrzech arcybiskup Juliusz Janusz, odmawiając modlitwę po polsku i węgiersku. Potem kawalkada przejechała na rynek, tak delegaci z Dunakeszi uroczyście przekazali burmistrzowi Cyconiowi symboliczny miecz i chorągwie.
Na straganach wokół rynku rękodzielnicy z Węgier, Słowacji i Polski sprzedawali swoje wyroby. Gospodynie wiejskie częstowały przysmakami, przysmakami na scenie prezentowały się zespoły folklorystyczne z rejonu Karpat. Wszystko w ramach Biesiady Karpackiej zorganizowanej, jak co roku przez Instytut Europa Karpat, tym razem z okazji urodzin miasta w Starym Sączu. Przed południem w starosądeckim gimnazjum odbyła się uroczysta Sesja Rady Miasta i Gminy Stary Sącz, podczas której radni przyznali honorowe obywatelstwo miasta urzędującemu burmistrzowi Marianowi Cyconiowi, dyrektorowi Capelli Cracoviensis – zainicjował i przez 15 lat był dyrektorem Starosądeckiego Festiwalu Muzyki Dawnej – oraz Janowi Winterowi, szefowi biura ds. usuwania klęsk żywiołowych w MSWiA, za to, że pomógł gminie pozyskać fundusze na likwidację skutków powodzi. – Z każdym dniem to miasto pięknieje. Uważam, że to zasługa samorządu – mówił Winter, dziejąc za honory. Burmistrz za honorowe obywatelstwo w pierwszym rzędzie podziękował św. Kindze, patronce miasta, potem rodzinie, radnym, siostrom klaryskom oraz wszystkim urzędnikom, urzędnikom także mieszkańcom miasta i gminy, bez których – jak stwierdził – niczego by nie dokonał.
Impreza trwała dwa dni. Uczestników i organizatorów jubileuszu pozdrowił w wystosowanym specjalnie na tę okazję liście prezydent RP Lech Kaczyński. List odczytano podczas niedzielnej mszy św., odprawionej przez arcybiskupa Juliusza Janusza. Relację z niedzielnego finału, którego gwiazdą był Państwowy Zespół Pieśni i Tańca „Mazowsze” zamieścimy w kolejnym numerze.
(MONK) Dziennik Polski Nowosądecki 13 sierpnia 2007r.