• slider1.jpg

Pierwsza Dama otwarła nową siedzibę biblioteki Piątek, 02 marca 2018

Do tradycyjnego przecięcia wstęgi rękę przyłożyli ponadto burmistrz Jacek Lelek, dyrektor starosądeckiej biblioteki Maria Sosin, dyrektor Biblioteki Narodowej dr Tomasz Makowski, członek zarządu województwa Leszek Zegzda, starosta Marek Pławiak i wicewojewoda Józef Gawron.

Agata Kornhauser-Duda przed częścią oficjalną spotkała się na krótkiej rozmowie z pracownikami biblioteki i burmistrzami. Potem przed liczną grupą gości (zastępca dyrektora Instytutu Książki Krzysztof Koehler, radny wojewódzki Stanisław Pasoń, radny powiatowy Zenon Szewczyk, radni miejscy Starego Sącza i koleżanki po fachu naszych bibliotekarek ze Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich, projektanci biblioteki Anna Szewczyk-Świątek i Wojciech Świątek) wystąpił burmistrz Jacek Lelek, dyrektor Maria Sosin zaprezentowała historię biblioteki, aż wreszcie przyszedł czas na Pierwszą Damę.

- Książki, zwłaszcza w czasach zniewolenia, były dla Polaków pomocą w zachowaniu tożsamości, były nośnikiem polskości – podkreślała Pierwsza Dama.- Z kolei w niepodległej Rzeczypospolitej były fundamentem rodzącego się nowoczesnego społeczeństwa. Przychodzimy do biblioteki po duchową strawę, intelektualną przyjemność, wiedzę i spotykamy w bibliotece ludzi z pasją – tak, być bibliotekarzem to prawdziwe powołanie. Dziękuję bibliotekarzom – tu w Starym Sączu i w całej Polsce, za ciężką pracę, za to, że są przewodnikami po świecie książek, nauki i literatury Dzięki nim i dzięki czytelnikom są to miejsca żywe. Uczestnicząc w projektach promujących czytelnictwo, przede wszystkim w akcji Narodowego Czytania, przekonałam się, jaką jednoczącą moc ma wspólna lektura najważniejszych dzieł polskich pisarzy. Jak bardzo wspólne czytanie książek zbliża ludzi. Bardzo bym chciała, żebyśmy skorzystali z tego potencjału. Żeby biblioteka była miejscem łączącym i inspirującym.

Cóż, to jest biblioteka, którą można i trzeba się chwalić. Po Gołkowicach i Barcicach również Stary Sącz doczekał się obiektu, którego można pozazdrościć. Od ulicy Mickiewicza, od frontu zrazu nic nie zapowiada zmian. Ot, elegancko wyremontowana stara, raczej skromna willa. Gdy wiosenna zieleń zasłoni widok, od strony ulicy zupełnie jej nie będzie widać. Ale nowa część sprytnie połączona z budynkiem „seuchterówki”… to kilkaset metrów przestrzeni otwartej na ogród, dwa poziomy, sala wystawowa, czytelnia, stanowiska komputerowe, część dla dzieci i kilkadziesiąt tysięcy woluminów. To trzeba zobaczyć na własne oczy, najlepiej przychodząc pożyczyć książkę, albo skorzystać z innej bibliotecznej oferty Nowoczesne wnętrza ma szansę zobaczyć sporo starosądeczan, bo…

-¾ mieszkańców Starego Sącza korzysta z biblioteki – stwierdził dyrektor Biblioteki Narodowej dr Tomasz Makowski. - Na tle 20% osób korzystających z bibliotek w skali kraju to wyśmienity wyniki. Ewenement. Gratuluję. Dziękuję władzom Starego Sącza, które myślą racjonalnie, bo budowa biblioteki to inwestycja, a nie koszt. Inwestycja najskuteczniej i najtaniej zaspokajająca potrzebny mieszkańców. To prócz wielu swoich funkcji pewien azyl społeczny.

Otwarcie nowej siedziby biblioteki, która funkcjonowała onegdaj w Sokole, Domu na Dołkach, czy ostatnio w budynku przy Urzędzie Miejskim zbiegło się z 70-leciem jej funkcjonowania. Ale tradycje bibliotek w Starym Sączu są starsze. W drugiej połowie XIX w. i z początkiem XX w. powstało wiele czytelni i bibliotek przy licznie działających instytucjach i organizacjach społeczno-politycznych. W okresie międzywojennym w mieście działało dziewięć czytelni-wypożyczalni bibliotecznych. Bardzo prawdopodobnie, że w ich organizacji miał udział pierwszy właściciel i budowniczy willi przy ul. Mickiewicza adwokat Edward Seuchter aktywnie działający w miejscowych strukturach Towarzystwa Szkoły Ludowej. Ta galicyjska organizacja w latach 1903-1913 oddała do użytku, 113 szkół i 1224 biblioteki, do których dostarczono 20 400 egzemplarzy książek. Druga wojna światowa bardzo uszczupliła bogate zasoby biblioteczne w Starym Sączu. Udało się uratować od zniszczenia czy rozproszenia 128 pozycji książkowych. Dzisiaj biblioteka ma liczący ponad 101 tys. księgozbiór (licząc razem z filiami w Barcicach, Moszczenicy, Przysietnicy i Gołkowicach) i około 66 tys. odwiedzin i wypożyczeń rocznie.

Na rozbudowę i przebudowę Stary Sącz pozyskał dofinansowanie w wysokości 2 mln złotych. Inwestycję zrealizowano w ramach „Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa” Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Istniejący budynek willowy wybudowany został na początku XX w. przez jak wspomnieliśmy starosądeckiego adwokata Edwarda Seuchtera, później mieścił szkołę rolniczą, która od 1997 roku była Zespołem Szkół Zawodowych nr 2. Od 2011 roku, na mocy uchwały Rady Powiatu Nowosądeckiego połączono trzy starosądeckie szkoły średnie w Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych i obiekt przestał być użytkowany. W 2014 powiat przekazał go miastu.

Po takim dniu i tylu argumentach przemawiających za wzięciem książki do ręki trzeba na koniec zacytować Umberto Eco: Książka, podobnie jak koło, jest wynalazkiem doskonałym, którego nic nie jest w stanie zastąpić. Postrzegana jest jako swego rodzaju „koło” ludzkiej wiedzy i wyobraźni.


Urząd Miejski w Starym Sączu/fot. Grzegorz Jakubowski/KPRP/UM Stary Sącz/Rafał Kubik

Galeria